english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

11. Niedziela po Trójcy Świętej

7 sierpnia 2016 r.

4.Ale Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej, którą nas umiłował, 5.i nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem łaską – zbawieni jesteście – 6.i wraz z nim wzbudził, i wraz z nim posadził w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie, 7.aby okazać w przyszłych wiekach nadzwyczajne bogactwo łaski swojej w dobroci wobec nas w Chrystusie Jezusie. 8.Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; 9.nie z uczynków, aby się kto nie chlubił. 10.Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.



List do Efezjan 2,4-10


Bracia i Siostry w Chrystusie Jezusie; Drodzy, czytający te słowa!
 

Piękny tekst rozpościera się przed nami, czytającymi dzisiejszy fragment. Jeśli nasze oczy szybko przemkną po kazalnym tekście to natrafią na słowa miłość, łaska, zbawienie. Słowa, które nas uspokajają, wyciszają i wprowadzają w błogi nastrój, chrześcijańskiej nadziei i pewności. Ten nastrój nieco burzy hasło dzisiejszej niedzieli i pozostałe teksty czytane na dzisiejszych nabożeństwach, wyznaczone przez Kościół.

Stary Testament opisuje wizytę proroka Natana u króla Dawida. Po szeregu niefortunnych zdarzeń i sytuacji, w których jeden z najwspanialszych królów Izraela zapominał o bożych przykazaniach, postępował niesprawiedliwie i upadał w grzech; przychodzi prorok, aby otworzyć oczy króla. Przychodzi, aby nazwać karygodne postępowanie Dawida, aby obudzić królewskie sumienie i pomóc zdefiniować nieprawość. Pomaga na nowo nazwać dobro dobrem, a grzech grzechem. Król Dawid patrzy na ostatnie wydarzenia i wyznaje: zgrzeszyłem wobec Pana.

Fragment dzisiejszej ewangelii przedstawia dwóch ludzi. Zadufanego w sobie faryzeusza, grzesznika niedostrzegającego swojej nieprawości, z którego ust niemalże słyszymy słowa: we mnie nie ma grzechu. Celnika, który uczy nas, jak mamy się spowiadać przed świętym Bogiem. W pokorze, z głębokości duszy woła: Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu.

 

Słowo o grzechu, nieprawości, winie rozpoczyna nasze dzisiejsze rozważanie. Wspólne skupienie w naszych kościołach, ale i indywidualne w domach, przed ekranami komputerów. O upadku, występkach, grzechu i śmierci traktują również pierwsze wersety drugiego rozdziału listu ap. Pawła do Efezjan: I wy umarliście przez upadki i grzechy wasze, w których niegdyś chodziliście według modły tego świata, naśladując władcę, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach opornych. Wśród nich i my wszyscy żyliśmy niegdyś w pożądliwościach ciała naszego, ulegając woli ciała i zmysłów, i byliśmy z natury dziećmi gniewu, jak i inni.

Dzisiaj stoi przed nami bardzo wyraźnie Pismo Święte w dwóch swoich częściach, którymi są Prawo (Zakon) i Ewangelia. Zakon to zapisane na kartach Biblii przykazania Boże, Ewangelia to zapowiedź odpuszczenia grzechów przez Jezusa Chrystusa. Boże oczekiwania, wymagania wobec człowieka, ale i gniew Boży można poznać tylko przez Prawo (Zakon). Jedynie w Ewangelii możemy poznać łaskę Bożą okazaną w Jezusie Chrystusie.

Dzisiejsza niedziela stawia przed nami Prawo i Ewangelię. Pozwala spojrzeć na siebie, jako na usprawiedliwionych grzeszników. Bóg jak czytamy w liście, dla wielkiej miłości swojej, nas którzy umarliśmy przez upadki ożywił wraz z Chrystusem. Jezus nie przywraca utraconej niewinności, człowiek nadal zostaje grzesznikiem, ale grzesznikiem usprawiedliwionym. Reformator, ks. Marcin Luter to o czym pisze apostoł ujął w łacińskiej formule: Simul iustus et simul peccator – zarówno usprawiedliwiony i zarówno grzeszny. Żyjemy pod Prawem i pod Ewangelią. W grzechu, świadomi śmierci, ale przede wszystkim jako chrześcijanie, świadomi miłości, łaski i zbawienia. Zwyciężają i powiewają jak sztandar słowa wyeksponowane przez reformację: łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was; Boży to dar. Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił. One dają nadzieję i prowadzą ku Zbawicielowi. Uczą pełnego zaufania, polegania na Stwórcy i wielkiej pokory.

Słowa, które dzisiaj rozważamy były natchnieniem i wskazywały drogę do zbawienia dla wielu przed nami. W piątym wieku Augustyn z Hippony nawiązując do słów ap. Pawła pisze, że nie przez nasze zasługi doprowadza nas Bóg do życia wiecznego, lecz ze swojego zmiłowania. Ks. Marcin Luter wiele wieków później pisząc o niebiańskim ojcu obdarzającym nas wszystkim, co do życia jest potrzebne, dodaje: a to wszystko jedynie z ojcowskiej, boskiej dobroci i miłosierdzia, bez wszelkiej zasługi i godności mojej.

Apostoł Paweł przekonuje nas, że Bóg jest zainteresowany okazywaniem nam miłości, to leży w Jego boskiej naturze. Otwiera przed nami pokłady niepojętej łaski i dobroci. Nazywa swoim wybranym ludem. Nas, którzy umarliśmy w naszych grzechach przywraca do życia. Daje nam nowy oddech, nowy początek, nowe życie. Życie obfitujące w miłość wylewającą się na bliźnich. Daje możliwość czynienia tego, co dobre.

Uczmy się patrzeć na siebie, na swoje życie, postępowanie. Pozwalajmy się napominać, dostrzegać w naszym życiu grzech i nieprawość. Świadomość naszej niesprawiedliwości, winy pozwoli nam korzystać ze zbawiennej łaski. Pozwoli nam na nowo podnosić się z naszych upadków. Podnosić się nie samym, nie o własnych siłach; lecz chwytając się wyciągniętej ręki Chrystusa Jezusa. Wspierając się na najlepszym Ratowniku.

Niechaj Duch Święty przez Prawo daje nam poznanie grzechu, abyśmy ufni słowom Ewangelii mogli z pokorą i radością zwrócić się ku miłosiernemu Ojcu, i w Jezusie Chrystusie znaleźć łaskę, odpuszczenie grzechów, bo gdzie jest odpuszczenie grzechów tam życie wieczne i zbawienie. Amen.

ks. Waldemar Gabryś