english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

Na obozie z Przyjacielem w Wiśle

Wspomnienia

30.08.2013

Nowy rok szkolny przed nami i dziećmi, które wzięły udział w tegorocznym obozie Centrum Misji i Ewangelizacji „Z Przyjacielem”. 


Na obozie z Przyjacielem w Wiśle

Wypoczynek dla 44 dzieci (w wieku od 8 lat do 14 lat) zorganizowaliśmy w parafii ewangelickiej w Wiśle-Jaworniku. Jego hasło brzmiało: We wszystkim ku dobremu.

 

– Pogoda nam dopisała, więc mogliśmy aktywnie wypoczywać – wspomina Danuta Ostruszka z Centrum Misji i Ewangelizacji w Dzięgielowie. Już podczas pierwszego dnia obozu dzieci miały okazję dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o… Afryce. Odwiedziła je Lidia Żur, wolontariuszka CME, która była na tym kontynencie.

 

W niedzielę uczestniczyły w nabożeństwie i poznawały życie Józefa (syna Jakuba). Jego postawa – zawierzenia Bogu mimo wielu trudności została im pokazana, jako wzór, który mogą naśladować w swoim życiu, również nie wolnym od przeciwności losu. Obóz był także możliwością do wędrowania po górach (wycieczka na Czantorię), zwiedzania (galerii trofeów Adama Małysza i Muzeum Beskidzkiego) oraz przeżycia mocniejszych emocji związanych z konkurencjami sportowymi, pobytem w parku linowym czy z wieczorną zabawą w podchody. W sobotę, podczas pożegnania, ogłoszono wyniki całotygodniowej rywalizacji w sporcie, lekcjach biblijnych i utrzymaniu porządku w pokojach. Wygrała drużyna Ziomki spod Biedronki, wyprzedzając pozostałe grupy o równie zabawnych nazwach: Sandały Mojżesza, Marmolada, Ogórasy i Poczesy.

 

Dzieci ruszyły w drogę powrotną do swoich domów po niedzielnym nabożeństwie. Każde z pamiątkowym dyplomem w plecaku i, miejmy nadzieję, miłymi wspomnieniami. Jak przeżywały obóz można domyśleć się po ich wypowiedziach.

 

Oto wierszyk dwóch 12-latek: Emanueli i Mileny, i wypowiedzi innych dzieci (pisownia oryginalna):

 

Ciocia Ela lubi szprotki i od tego ma łaskotki.

Ciocia Bożena historię opowiada, a my słuchamy co Ona gada.

Ciocia Danka obóz założyła i jest dla nas bardzo miła.

Wujek Filip ma laptop odjazdowy, to po prostu maniak komputerowy.

Wujek Marcin "paparazzi" je papryki na kolacji.

Kucharki dania dobre gotują, a nam one bardzo smakują.

Sprzątaczka nam tu sprząta, po całym ośrodku się krząta.

Wujkowie czystość nam sprawdzają, choć sami w pokoju bajzel mają.

Na sali fajnie nam się siedzi, miękkie krzesła lubią dzieci.

Fajne grupy tutaj mamy każdą o wygraną się staramy.

Obozowicze radochę mają, bo fajne atrakcje ich czekają.

Nawet z zagranicy przyjeżdżają, bo tu się wszyscy fajnie mają.

Krótko mówiąc: Na obozie fajnie było, lecz niestety się skończyło.

 

Na obozie Z Przyjacielem bardzo mi się podoba. Mamy tu dużo przyjaciół i się świetnie razem tu bawimy. Rano budzą nas muzyką. Mieszkamy w fajnych i ładnych pokojach. Zawsze mamy smaczne posiłki oraz podwieczorki. Codziennie mamy różne przygody, np. wyjście na basen. Chodzimy również do sklepu. Prawie codziennie świeci słońce. Są tu także różne konkursy np. kontrola pokoju oraz zawody sportowe. Ciocie i wujkowie są fajni. Gdy się kłócimy między sobą to zawsze nam pomogą. Najbardziej nam się podobał się parki linowy, oraz wyjście na basen, a także wejście na Czantorię. (Zuzia, lat 10 i Kasia, lat 13)

 

Było bardzo fajnie, obiady były pyszne, wszystkie gry, zabawy i wycieczki były super. Wycieczki odbywały się często, a wszytko inne było fajne. (Konrad, lat 13 i Filip, lat 8)

 

Uczestnicy obozu przyjechali do Wisły z: Opola, Łodzi, Węgrowa, Zabrza, Bełchatowa, Bielska- Białej, Jastrzębia Zdroju, Mikołowa, Łazisk Górnych, Goleszowa, Ustronia, Częstochowy, Dzięgielowa, Lesznej Górnej, a także z Luxemburga (dwoje dzieci) i z Niemiec (dwoje dzieci). Wśród wychowawców, którzy się nimi opiekowali byli: Elżbieta Podżorska, Bożena Szłapa, Marcin Puczok, Filip Giemza oraz Elżbieta Śliwka i Andrzej Juraszek.