english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

Pokuta w Starym Testamencie

Świat pojęć i myśli o pokucie


Pokuta, wina, grzech - to pojęcia dziś niemodne. Pewnym jest jednak, że każdy z nas czuje w określony sposób swoją niedoskonałość: myśląc o zaniedbanym czynieniu dobra ("kto może dobrze czynić, a nie czyni grzech ma"), własnej przeciętności, obojętności na kłopoty sąsiada, o sprzeniewierzeniu się własnym przekonaniom. Wina zakłóca nie tylko to, co należy do sfery spraw ludzkich, lecz również Boży plan dotyczący świata i człowieka. Prawdziwa wina to zasadniczo zburzenie stosunku do Boga, to grzech. Wynikiem uregulowania stosunku do Boga stały się starania człowieka wyrażające się w pokucie. Stąd w "Słowniku Języka Polskiego" znajdujemy określenie pokuty jako: "kara za jakieś wykroczenie", w pojęciu kultowym ten sam słownik powiada: "w Kościele katolickim: kara kościelna wyznaczona przez księdza mająca stanowić zadośćuczynienie za grzech". To podstawowe pojęcie religijne przeniknęło także do ludowych przysłów. Oto kilka z nich:


"Będzie i czas na pokutę, by zdrowie nie było zepsute" (1895).
"Nie każda pokuta Bogu przyjemna".
"Nie stanie pokuta za grzech" (Samuel Adalberg).
"Nierychło o pokucie myślisz bracie, kiedy już dusza na języku siedzi i kiedyć się w gębę woda leje" (Adam Gdacjusz, Kazania 1644).
"Nieskoro do pokuty, gdy już śmierć studzi krupy".
"Pokuta późna rzadko kiedy bywa prawdziwa".
"Za siódmą pokutę tego nie zrobi".


Pokuta dla ewangelika jest jednym z kluczowych pojęć biblijnych. Pokuta i nawrócenie są wyrazami bliskoznacznymi. Oznaczają właściwie to samo - wewnętrzną przemianę. Trudno
je rozróżnić. Wielkie ruchy religijne zaczynały się zwykle od wezwania do pokuty. Podejście reformatora ks. drą Marcina Lutra do pokuty zapoczątkowało nową epokę w dziejach myśli i pobożności chrześcijańskiej. "Gdy Pan i Mistrz nasz Jezus Chrystus powiada: "Pokutujcie", chce, aby całe życie wiernych było nieustanną pokutą.
Stary Testament


Znamiennym jest to, że Stary Testament nie posiada jakiegoś specjalnego wyrażenia czy terminu na określenie pojęcia pokuty. W Starym Testamencie rozumie się przez pokutę przede wszystkim czynności zewnętrzne i wewnętrzne. Towarzyszą one nawróceniu. Wynika z tego, że pokuta jest kompleksem aktów, uczuć, czynów i myśli. Zadziwiające jest to, że nawrócenie w Starym Przymierzu odnosi się najpierw do całego narodu, a dopiero później odzyska wymiar indywidualny, który będzie dotyczył pojedynczego człowieka.


Wobec braku zdefiniowania terminu: "pokuta" treść pojęciowa tego słowa funkcjonowała w formach kultowych i rytualnych w różnych odcieniach znaczeniowych. Następnie, kiedy pojawili się prorocy treść słowa "pokuta, pokutować" zaczęła funkcjonować w pojęciu "nawrócenie". Nawrócenie w ujęciu prorockim stało się własnością Starego Testamentu. Jest jakby idealnym przygotowaniem do nawrócenia nowotestamentowego.


Rytualne i kultowe formy pokuty


Naród Wybrany posiadał bardzo zróżnicowane formy praktyk pokutnych. Wola Boża była czymś świętym. Kiedy jednak przekroczono Boży Zakon i Bożą wolę, wówczas wchodziła w rachubę jako środek przebłagania Boga pokuta. Bardzo znaną praktyką był post. Dobrym przykładem może być wydarzenie opisane w l Księdze Królewskiej w rozdziale 21. Mamy tutaj historię o podstępnym nabyciu winnicy Nabota. Chciwym królem okazał się Achab. Żona Izebel okazała się tutaj pośrednikiem w drodze do złego. Pan Bóg posyła do króla Achaba nieugiętego proroka Eliasza, który zapowiada niechybną śmierć dla niego i jego podstępnej żony.


Achab reaguje na napominające słowo proroka: "A gdy Achab usłyszał te słowa, rozdarł swoje szaty, wdział wór na swoje ciało i pościł, i sypiał w worze i chodził przygnębiony" (l Krl 21,27). Pan Bóg objawia Eliaszowi, że na skutek zmiany w życiu króla nie ześle nieszczęścia na niego.


Tekst biblijny z proroka Joela 2,12-18 przeznaczony do rozważania w Popielec - Dzień Pokuty wspomina także o poście: "Zatrąbcie na rogu na Syjonie, ogłoście święty post, zwołajcie zgromadzenie" (Jl 12,15). Są znane też i inne formy pokuty: przywdziewanie szat pokutnych, worka, a także posypywanie głowy popiołem ("Czy to jest post, w którym mam upodobanie, dzień, w którym człowiek umartwia swoją duszę, że się zwiesza swoją głowę jak sitowie, wkłada wór i kładzie się w popiele? Czy coś takiego nazwiesz postem i dniem miłym Panu?" (Iz 58,5).


Interesującą informację mamy w l Księdze Samuelowej, gdzie czytamy o Izraelitach, którzy "zgromadzili się w Mispie, czerpali wodę i wylewali ją przed Panem, i pościli w tym dniu, i mówili tam zgrzeszyliśmy przeciwko Panu" (l Sm 7,6). Wylewanie wody przed Panem jest jeszcze jednym ciekawym rytuałem o znaczeniu pokutnym.


Niestety, trzeba powiedzieć, że z upływem czasu zewnętrzne formy zdominowały istotę pokuty. Forma staje się ważniejsza aniżeli treść. Dochodzi do masowych nakazów pokuty: "Idź " i zbierz wszystkich Żydów ... i pośćcie za mnie; przez trzy doby nocą i dniem nie jedzcie i nie pijcie; (Est 4,16) lub "Na polecenie króla i jego dostojników ogłoszono taki rozkaz: Ludzie i zwierzęta, bydło i owce niech nic nie jedzą, niech się nie pasą i nie piją wody! Niech włożą włosiennice, zarówno ludzie jak i bydło, i niech żarliwie wołają do Boga, niech każdy zawróci ze swojej złej drogi i od bezprawia, własnoręcznie popełnionego. A może Bóg się znów użali i odstąpi od swojego gniewu, i nie zginiemy" (Jon 4,8-9).


Istotnymi jednak faktorami pokuty mimo wszystko pozostały: wyznanie grzechów i modlitwa pokutna.


Boże Prawo nakazywało nawet wyznanie nieświadomie popełnionych grzechów. "Jeżeli ktoś przysięga paplając niebacznie swymi ustami, że zrobi coś złego lub dobrego, jak to się może nieraz człowiekowi wymknąć niebacznie przysięga, a sam na razie o tym nie wie, ale potem to sobie uświadomi ... niech wyzna to, przez co zgrzeszył" (3 Mż 5,4-5).


Znane było również wyznanie grzechów wypowiadane przez najwyższego kapłana w czasie dnia pojednania. "I położy Aaron obie swoje ręce na głowie kozła żywego, i wyzna nad nim wszystkie przewinienia synów izraelskich i wszystkie ich przestępstwa, którymi zgrzeszyli..." (3 Mż 16,21). Król Dawid na skutek napomnienia proroka Natana wyznaje grzechy dotyczące zdrady małżeńskiej. Nie wstydzi się wobec proroka powiedzieć: "Zgrzeszyłem wobec Pana" (2 Sm 12,13).


Praktykowano także inne, wspólne wyznanie grzechów przez sam naród czy też przez jego religijnych przywódców.


Przykładem służyć tutaj może szczere wołanie Ezdrasza: "Wstydzę się i nie ośmielam się nawet podnieść swojego oblicza do ciebie, Boże mój" (Ezd 9,6).


Księga Nehemiasza, która uwydatnia religijny aspekt dokonującego się odrodzenia narodu, zawiera pouczające, pokorne wołanie do Boga w imieniu całego narodu. "Niech twoje ucho będzie uważne, ...aby wysłuchać modlitwy twego sługi, którą ja zanoszę teraz do ciebie dniem i nocą za synów Izraela" (Ne 1,16).


Do modlitw pokutnych, które najczęściej łączą się z wyznaniem win należą psalmy pokutne.


Psalmy pokutne


Księga Psalmów jest zbiorem najwznioślejszych i najpiękniejszych pieśni religijnych świata. Jest też uważana za pierwszy modlitewnik, w którym zawarte są najróżniejsze formy modlitw.


Jedną z form modlitwy jest lamentacja, to znaczy modlitwa zawierająca ton skargi i ton wyrzekający się grzechu. Psałterz zawierający 150 psalmów posiada siedem tzw. psalmów pokutnych. Są to:
Ps. 6: Modlitwa o zmiłowanie w chwili trwogi,
Ps. 32: Błogosławieństwo odpuszczenia,
Ps. 38: Modlitwa cierpiącego pokutnika,
Ps. 51: Modlitwa pokutna,
Ps. 102: Modlitwa pokutna o odbudowę Syjonu,
Ps. 130: Z głębokiej nędzy,
Ps. 143: Modlitwa pokutna o pomoc.


Wszystkie wymienione wyżej psalmy mają nie zawsze w jednakowej mierze uwzględniony wątek pokutny. Niemniej dobrze będzie, jeśli każdemu z nich przyjrzymy się oddzielnie. Pozwoli nam to zrozumieć, jaka głębia uczuć i pragnień kryła się w sercu modlącego, kiedy zwracał się do Boga o odpuszczenie win i o pomoc w przezwyciężeniu duchowego kryzysu. Dowodem, że Pan Bóg przychodzi z pomocą jest treść nadziei tchnąca z modlitewnego wołania.


I


"Panie nie karć mnie w gniewie swoim
I w zapalczywości swojej nie karz mnie
Uzdrów mnie, Panie, bo strwożyły się kości moje!...
Każdej nocy zraszam posłanie moje,
Łzami oblewam łoże moje" (Ps 6,2.3.7).


Jest to modlitwa osobista, w której chory zanosi prośbę do Pana Boga. Niektórzy przypuszczają, że chodzi tu o jakąś zaraźliwą chorobę. Jest to pierwszy z psalmów noszących znamiona żalu. Może pochodzić z epoki przed niewolą. Psalmista prosi o uratowanie od gniewu Bożego i choroby, w którą popadł, stara się wyrwać śmierci, napełniony jest bojaźnią Bożą, ale równocześnie i strachem przed Bożym zagniewaniem. Nawet kości drżą, a więc to, co jest w fizycznej budowie człowieka najmocniejsze. "Śmierć", jako obraz fizycznej śmierci człowieka, symbolizuje również śmierć duchową, odłączenie się od Boga i trwanie w tym stanie z pewnym uporem. Ufność psalmisty zostaje nagrodzona Bożym zapewnieniem o opiece nad uciśnionym. Nie mamy pewności, czy w jego chorobie natychmiast nastąpiła poprawa, ale wiemy, że wewnętrznie czuje się pocieszony. O wrogach wie, że zostali oddaleni i że zdoła się przed nimi obronić. Człowiek może zacząć nowe życie, dalekie od służalczego uniżenia. Mieć w pamięci należy przyszłość: "Niechże więc nie panuje grzech w śmiertelnym ciele waszym, abyście
nie byli posłuszni pożądliwościom jego i nie oddawajcie członków swoich grzechowi na oręż nieprawości, ale oddawajcie siebie Bogu jako ożywionych z martwych, a członki swoje Bogu na oręż sprawiedliwości" (Rz 6,12 i 13).


II


"Błogosławiony ten, któremu odpuszczono występek, którego grzech został zakryty" (Ps 32,1).


Zawiera pouczenie na temat konieczności wyznania swoich licznych przewinień Panu Bogu, jeśli nie chcemy wpaść w jakąś chorobę, która by nas zamęczyła. Być może, że psalm jest liturgicznym wezwaniem do odpuszczenia grzechów. Człowiek przed Bogiem powinien wyznać swoje różne przewinienia bez zatwardziałości i bezbożności. Wyznanie naturalnie musi być szczere. Chodzi tutaj również o to, aby nie taić grzechów w sercu a raczej je wyznać. Zaniechanie wyznania grzechów jest przyczyną nieszczęścia. Odnowiony, pojednany z Ojcem człowiek nie musi się niczego bać. Apostoł Paweł nie pozostawił nam wątpliwości: "Przeto teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Jezusie Chrystusie" (Rz 8,1). W pełnym oddania się akcie Bogu bez zastrzeżeń istnieje sekret pełnego życia, ubogaconego miłością Bożą.


III


"Panie! Nie karz mnie w gniewie swoim
I nie karć mnie w zapalczywości swojej!" (Ps 38,1)


Jest to indywidualne wołanie do Boga. Psalmista poważnie choruje.


Jak się wydaje, wszystko wskazuje na zaraźliwą chorobę. Można domniemywać, że chodzi o trąd. Wrogowie od razu dopatrują się grzechu, będącego powodem tego nieszczęścia. Działanie Pana Boga jest bardzo intensywne. Ciekawe! Stwórca porównany jest do żołnierza oblegającego miasto, które nie jest w stanie się bronić. Strzały Boże - znak sądu Bożego - latają wszędzie, ręka Boża na kształt wroga zaciążyła nad psalmistą. Na chorobę nie ma lekarstwa, bo grzechy są bardzo ciężkie. Nie wiadomo, co bardziej gniecie: choroba czy grzechy, które autor popełnił w swoim życiu. Kiedy Pan Bóg doświadcza, lepiej zachować się jak psalmista. Często przyczyna zła leży w nas lub w otoczeniu. Grzech jest potęgą niszczącą człowieka. Człowiek na zawsze pozostanie grzesznikiem. "Jeśli mówimy, że grzechu nie mamy, sami siebie zwodzimy, i prawdy w nas nie ma. Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości" (l J 1,8,9). Z krzykiem przerażenia i rozpaczy rzuca się grzesznik w objęcia Boga, chcąc naprawić swój błąd. Od Boga człowiek może oczekiwać słów rozgrzeszenia (Ps 130,5). Jeśli dobrze rozumiemy pojęcie grzechu jako siły i potęgi destrukcyjnej to, tym samym inaczej będziemy patrzyli na doświadczenia Boże względem nas samych lub naszych najbliższych.


IV


"Według wielkiej litości swojej
zgładź występki moje" (Ps 51,3).


Chodzi tutaj o oczyszczenie i odnowienie swojej duszy. Autor widzi swój grzech jako trwałą plamę, stale stojącą mu przed oczyma. Wskazuje to na bardzo głęboki żal, jaki w nim budzi popełnione zło i konfliktowa sytuacja pomiędzy nim a Bogiem. Stąd prosi o "wymazanie" tej trwałej plamy grzechowej i obmycie z niej. Dla Pana Jezusa ważniejsza jest moralna czystość (Mt 5,8). O niej też mówi psalmista i pragnie ją odzyskać. Grzech, który popełnił jest obrazą majestatu Bożego. Warunkiem oczyszczenia jest skruszona dusza, czyli szczery żal za popełnione grzechy. Człowiek uwolniony od moralnego brudu przeżywa radość wewnętrzną. Zwrócenie się Boga ku człowiekowi w osobie Jezusa Chrystusa poprzedziło i umożliwiło grzesznikowi jego nawrócenie. Odpuszczenie grzechów nie zależy od składanych ofiar, raczej od wewnętrznej postawy i zawierzeniu słowom: "On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy całego świata" (I J 2,2).


Apostoł Paweł zachęca nas do składania ofiar w takim sensie: "Wzywam was tedy, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali ciała swoje jako ofiarę żywą, miłą Bogu, bo taką winna być duchowa służba wasza" (Rz 12,2). Czyli chrześcijanie, czyniąc z dnia na dzień to, co jest miłe Bogu, składają Mu ofiarę, ponieważ swojemu życiu nadają znamiona duchowego działania. Są to ofiary "żywe", a nie martwe, jak u pogan. Są to ofiary żywe, ponieważ opierają się na dziele zbawczym Syna Bożego Jezusa Chrystusa. Chrystus żyje w nas!


V


"Panie wysłuchaj modlitwy mojej
I wołanie moje niech dojdzie do ciebie! (Ps 102,1).


Ten pokutny psalm posiada elementy hymnów, które przepełnione są ufnością ku Bogu. Przyjmuje się, że autorem jest król judzki w niewoli. Można przypuszczać, że chodzi o Jechoniasza (J 28,4). Złamany chorobą i nieszczęściami zewnętrznymi król prosi Pana Boga o pomoc. Cierpienia jego pomnażają jeszcze otaczający go zewnątrz wrogowie. Połączone jest tutaj własne cierpienie z ogromną niedolą Syjonu wraz z nadzieją na wyzwolenie ludu Bożego.


Najgorsze ze wszystkich przeżywanych uczuć to poczucie opuszczenia. Gniew Boży rzucił króla na ziemię. Dla człowieka najgorsze jest wyrzucenie go z własnej siedziby i przeniesienie w obce strony. Jeśli ktoś przetrwał w tej sytuacji to tylko dzięki silnej wierze. Uwięziony monarcha wierzy jednak, że Bóg zdoła odbudować święte miasto i swoje mieszkanie wśród ludu. Pan przychyli się do błagań nędzarzy, ubogich wprawdzie, ale zupełnie odtąd oddanych Bogu.


W Jerozolimie wielbić się będzie wielkość imienia Bożego na wielkim zgromadzeniu narodów świata. Bóg jest Bogiem życia i śmierci. Tylko Boże lata są bez końca. Ten wiecznie trwający wszechmocny Pan świata może zapewnić życie swoim sługom.


Psalm jest wielkim pocieszeniem dla nas, ziemskich pielgrzymów. Wolno nam przemyśleć los króla i los Jezusa Chrystusa. Wolno nam w pokorze żyć nadzieją przyszłego królestwa, które już rozpoczęło się w Starym Testamencie, a swoje dopełnienie ma w osobie Pana Jezusa, Króla królów i Pana panów.


VI


"Z głębokości wołam do ciebie, Panie!
Panie, wysłuchaj głosu mojego!" (Ps 130,1-2).


Podobnie jak Ps 51 jest i ten prośbą o uwolnienie z grzechu, który pogrążył autora w głębinie zła. Psalmista zna przepaść, jaką człowiek wykopał pomiędzy sobą a Bogiem. Oczywiście jest nią grzech. Stąd czuje się, jakby przebywał w podziemiu. Głęboki jest jego upadek, ale i nie mniej głęboki żal. Pan Bóg jest prawodawcą. Bożą właściwością jest też odpuszczenie grzechów. Gdyby Pan Bóg chciał pamiętać każdemu z nas wszystkie nasze winy, bylibyśmy już dawno potępieni. Prawdziwy żal, który jest pełen ufności w Boga odpuszczającego grzech, pozwala rościć nadzieję: "ufa moja dusza" (w. 5). Jak strażnik na murach miasta oczekuje z utęsknieniem i nadzieją zluzowania w czasie porannej zmiany, tak samo człowiek pełen żalu, czeka na Pana, który postanowił nim się zaopiekować. Poranek był normalną porą, w której odpuszczano grzechy w świątyni (Ps 59,16). Izajasz w momencie powołania widział się otoczony przez grzeszników, psalmista zaś wie, że należy do ludzi grzesznych. Dlatego prosi lud o połączenie się z nim w ufnej pokucie licząc na miłość Boga. Poza miłością żywy Pan Bóg posiada jeszcze bezgraniczną moc wybawienia z grzechów. Niech nam się nie wydaje, że jesteśmy wolni od grzechów, choć jesteśmy dziećmi Bożymi. "Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, kłamcę z niego robimy i nie ma w nas Słowa jego" (l J l, 10). Jesteśmy podobni do syna marnotrawnego, który przebywając w urągających warunkach, na obczyźnie, zaczyna myśleć o swoim stanie. Czy możemy mieć nadzieję odpuszczenia grzechów? "Chrystus przyszedł zbawić grzeszników" (l Tm 1,15). Jezus mówi: "Radzę ci, abyś nabył u mnie złota w ogniu wypróbowanego, abyś się wzbogacił i abyś przyodział szaty białe, aby nie wystąpiła na jaw haniebna nagość twoja, oraz maści, by nią namaścić oczy twoje, abyś przejrzał" (Obj 3,18).


VII


"Panie! Słuchaj modlitwy mojej, usłysz błaganie moje!
Przez wierność swą wysłuchaj mnie w sprawiedliwości swojej!
Nie pozywaj na sąd sługi swego..." (Ps. 143,1-2).


Ponownie prośba o wysłuchanie w nieszczęściu. Pan Bóg posiada między innymi dwie właściwości, które skłaniają do wysłuchania błagań: jest wierny w wypełnianiu przyrzeczeń wynikających z przymierza oraz jest łaskawy z natury, co Go skłania do udzielania pomocy nieszczęśliwemu. Wyratować z opresji może tylko Wszechmogący. Nic nie przeszkadza autorowi wyciągnąć rąk do Pana i obecnie, kiedy zdaje się już być pod mocnym wpływem otchłani grzechu. Szatan stara się nieustannie wyrwać korzeń wiary, aby człowieka pogrążyć w rozpaczy. Pokutujący ciągle powtarza prośbę o wysłuchanie i uratowanie.


Wystarczy, że Bóg odwróci od nas swoje oblicze, a będziemy zgubieni. Słusznie powiedział Pan Jezus: "Beze mnie nic uczynić nie możecie" (J 15,5). Pełnienie woli Bożej jest bardzo złożone. Bez oświecenia i prowadzenia przez Ducha Bożego sam człowiek niczego nie zdoła dokonać na drodze do krainy prawości, czyli wiecznego zbawienia, dokąd mają wstęp tylko sprawiedliwi (w. 10). Sam człowiek podobny jest normalnie do człowieka ślepego chodzącego po omacku. Taki człowiek jest zawsze niepewny, czy idzie tą właściwą, dobrą drogą. Pan Bóg czyni wszystko nie ze względu na nas, ale ze względu na siebie samego, gdyż wiemy jest swojemu przyrzeczeniu, swojej łaskawości. Łączy się z tym ukrócenie samowoli tych wrogów, co dręczą duszę. Niech zostaną pozbawieni wszelkiej możliwości szkodliwego działania. Ujawni się wówczas w pełni, co to znaczy być sługą Boga. Ten nowy sposób życia z Bogiem będzie w pełni możliwy w nowym przymierzu, o którym mówi Jeremiasz (Jer 31,31-34), kiedy to Pan Bóg zmieni wewnętrznego człowieka, ucząc go postępowania w cnocie i we wspólnocie z Bogiem. Wówczas zamieszka świętość pomiędzy ludźmi. Objawi się wtedy, że Bóg jest nam Bogiem, a my dla Niego ludem.
W Księdze Psalmów jest ponadto wiele innych jeszcze psalmów, w których nieraz elementy pokutne są o wiele mocniej za które już rozpoczęło się w Starym Testamencie, a swoje dopełnienie ma w osobie Pana Jezusa, Króla królów i Pana panów.


VI


"Z głębokości wołam do ciebie, Panie!
Panie, wysłuchaj głosu mojego!" (Ps 130,1-2).


Podobnie jak Ps 51 jest i ten prośbą o uwolnienie z grzechu, który pogrążył autora w głębinie zła. Psalmista zna przepaść, jaką człowiek wykopał pomiędzy sobą a Bogiem. Oczywiście jest nią grzech. Stąd czuje się, jakby przebywał w podziemiu. Głęboki jest jego upadek, ale i nie mniej głęboki żal. Pan Bóg jest prawodawcą. Bożą właściwością jest też odpuszczenie grzechów. Gdyby Pan Bóg chciał pamiętać każdemu z nas wszystkie nasze winy, bylibyśmy już dawno potępieni. Prawdziwy żal, który jest pełen ufności w Boga odpuszczającego grzech, pozwala rościć nadzieję: "ufa moja dusza" (w. 5). Jak strażnik na murach miasta oczekuje z utęsknieniem i nadzieją zluzowania w czasie porannej zmiany, tak samo człowiek pełen żalu, czeka na Pana, który postanowił nim się zaopiekować. Poranek był normalną porą, w której odpuszczano grzechy w świątyni (Ps 59,16). Izajasz w momencie powołania widział się otoczony przez grzeszników, psalmista zaś wie, że należy do ludzi grzesznych. Dlatego prosi lud o połączenie się z nim w ufnej pokucie licząc na miłość Boga. Poza miłością żywy Pan Bóg posiada jeszcze bezgraniczną moc wybawienia z grzechów. Niech nam się nie wydaje, że jesteśmy wolni od grzechów, choć jesteśmy dziećmi Bożymi. "Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, kłamcę z niego robimy i nie ma w nas Słowa jego" (I J 1, 10). Jesteśmy podobni do syna marnotrawnego, który przebywając w urągających warunkach, na obczyźnie, zaczyna myśleć o swoim stanie. Czy możemy mieć nadzieję odpuszczenia grzechów? "Chrystus przyszedł zbawić grzeszników" (I Tm 1,15). Jezus mówi: "Radzę ci, abyś nabył u mnie złota w ogniu wypróbowanego, abyś się wzbogacił i abyś przyodział szaty białe, aby nie wystąpiła na jaw haniebna nagość twoja, oraz maści, by nią namaścić oczy twoje, abyś przejrzał" (Obj 3,18).


VII


"Panie! Słuchaj modlitwy mojej, usłysz błaganie moje!
Przez wierność swą wysłuchaj mnie w sprawiedliwości swojej!
Nie pozywaj na sąd sługi swego..." (Ps. 143,1-2).


Ponownie prośba o wysłuchanie w nieszczęściu. Pan Bóg posiada między innymi dwie właściwości, które skłaniają do wysłuchania błagań: jest wierny w wypełnianiu przyrzeczeń wynikających z przymierza oraz jest łaskawy z natury, co Go skłania do udzielania pomocy nieszczęśliwemu. Wyratować z opresji może tylko Wszechmogący. Nic nie przeszkadza autorowi wyciągnąć rąk do Pana i obecnie, kiedy zdaje się już być pod mocnym wpływem otchłani grzechu. Szatan stara się nieustannie wyrwać korzeń wiary, aby człowieka pogrążyć w rozpaczy. Pokutujący ciągle powtarza prośbę o wysłuchanie i uratowanie.


Wystarczy, że Bóg odwróci od nas swoje oblicze, a będziemy zgubieni. Słusznie powiedział Pan Jezus: "Beze mnie nic uczynić nie możecie" (J 15,5). Pełnienie woli Bożej jest bardzo złożone. Bez oświecenia i prowadzenia przez Ducha Bożego sam człowiek niczego nie zdoła dokonać na drodze do krainy prawości, czyli wiecznego zbawienia, dokąd mają wstęp tylko sprawiedliwi (w. 10). Sam człowiek podobny jest normalnie do człowieka ślepego chodzącego po omacku. Taki człowiek jest zawsze niepewny, czy idzie tą właściwą, dobrą drogą. Pan Bóg czyni wszystko nie ze względu na nas, ale ze względu na siebie samego, gdyż wiemy jest swojemu przyrzeczeniu, swojej łaskawości. Łączy się z tym ukrócenie samowoli tych wrogów, co dręczą duszę. Niech zostaną pozbawieni wszelkiej możliwości szkodliwego działania. Ujawni się wówczas w pełni, co to znaczy być sługą Boga. Ten nowy sposób życia z Bogiem będzie w pełni możliwy w nowym przymierzu, o którym mówi Jeremiasz (Jer 31,31-34), kiedy to Pan Bóg zmieni wewnętrznego człowieka, ucząc go postępowania w cnocie i we wspólnocie z Bogiem. Wówczas zamieszka świętość pomiędzy ludźmi. Objawi się wtedy, że Bóg jest nam Bogiem, a my dla Niego ludem.
W Księdze Psalmów jest ponadto wiele innych jeszcze psalmów, w których nieraz elementy pokutne są o wiele mocniej za akcentowane niż w rozważonych tradycyjnych psalmach pokuty. Bliższe zapoznanie się z naczelną myślą każdego z psalmów, dostarczyłoby niewątpliwie niejednego pogłębionego, duchowego przeżycia, jednak przekroczyłoby temat niniejszych rozważań. Dla głębszego własnego studium można zalecić więc następujące psalmy: 25, 39, 40, 41, 65, 75, 85, 86, 90 i 103.


Inne formy


...Poza słowami zamiar pokuty ujawniano w gestach, w spaniu na gołej podłodze. Tak czyni Dawid, kiedy choruje mu syn "a gdy przyszedł na noc do domu, leżał całą noc na ziemi" (Sam 12,16).


Rozdzieranie szat ma stanowić dowód pokuty. Tak postępuje na przykład Achab. Eliasz zapowiada karę królowi za niegodziwe postępowanie. "A gdy Achab usłyszał te słowa, rozdarł swoje szaty" (I Krl 21,27).


Radykalną reakcją na wiarołomstwo, które zapanowało w Izraelu, to rwanie włosów z głowy i brody. Ma to być wyrazem głębokiego błagania Boga, sprawiedliwego i zawistnego w miłości o przebaczenie: "Gdy usłyszałem te słowa... rwałem włosy ze swojej głowy i brody, i usiadłem przybity" (Ezd 9,3).


Księga Ozeasza wspomina nawet o pogańskim zwyczaju nacinania skóry. Nie jest to zachowanie akceptowane przez proroka. "I nie wołają do mnie szczerze... nakłuwają się z powodu zboża i wina, i odstępują ode mnie" (Oz 7,14).


Izrael był nękany ciągłymi zagrożeniami ze strony państw ościennych. Katastrofy, jako wynik przewrotnego postępowania narodu, wyzwalały ciągle akty zbiorowej pokuty. W ten sposób został ustanowiony dzień pokuty. Salomon poświęcający świątynię w swej znanej modlitwie wyznaje błagalnie: "Gdy twój lud izraelski zostanie pobity przez nieprzyjaciela za to, że zgrzeszyli przeciwko tobie, lecz potem nawrócą się do ciebie... to Ty usłysz to w niebie i odpuść grzech twojego ludu" (I Krl 8,34-35). Dni pokuty są wspomnieniem wcześniej doznanych nieszczęść. Lamentacje narodowe byłyby dowodem na to, jak często motyw pokuty płynący ze świadomości przewinienia dochodzi do głosu przez sumienie całego narodu izraelskiego.


Trzeba, powiedzieć, że kultowe i rytualne formy pokuty niosą z sobą pewne niebezpieczeństwa:
1. możliwość utracenia wewnętrznego żalu i świadomego przeżywania winy;
2. ogólne "ćwiczenia" pokutne całej zbiorowości staną się tylko formalnością bez osobistego zaangażowania jednostki.


Dlatego prorocy, którzy zawsze stali na straży Słowa Pana, nawołują do zdecydowanego przeżywania pokuty.


Prorocka ocena rytualnych i kultowych form pokuty


W dotychczas wymienionych, zewnętrznych formach pokuty nie ma jednoznacznego stanowiska, czy chodziło w nich tylko o zewnętrzne ceremonie (wyłączając psalmy), czy też o modlitwę połączoną z wyznaniem grzechów.


Prorocy mają jednoznaczne podejście do grzechu. Akcentują jego osobowy charakter. Grzech jest zerwaniem człowieka z Panem. Grzech jest pychą, niewdzięcznością, cudzołóstwem (Ozeasz) i nieposłuszeństwem. Wszyscy prorocy podkreślają, że grzech jest rozmyślnym wyborem dokonanym z pełną świadomością, pogardą wyrażaną Panu i profanacją Jego świętości. Pan Bóg karząc grzech angażuje się osobiście. Łączność z Bogiem jest samym życiem. Aby ją przywrócić, trzeba przebłagać gniew Boży. Człowiek sam z siebie nie jest w stanie przywrócić tej łączności. Człowiek musi zaufać miłosierdziu Bożemu i prosić o przebaczenie. Za grzechy popełnione nie ma ekspijacji rytualnej ("...grzech... nie będzie zmazany ani ofiarą zwierząt, ani ofiarą z pokarmów na wieki" I Sm 3,14).


Od Amosa aż do Joela nie brak krytycznych uwag na temat niektórych zewnętrznych form pokuty. Prorok Joel mocno podkreśla niewystarczalność samych rytów, jeśli nie będzie im towarzyszyć prawdziwe nawrócenie serca. Nie wystarczy żałować za grzechy popełnione w przeszłości i prosić o przebaczenie lub oddalenie nieszczęścia, chodzi raczej o usunięcie samej rzeczywistości grzechu. Jeśli jednak zewnętrzna forma pokuty zostanie oddzielona właśnie od tego, co ma naprawdę oznaczać, staje się ona (ta forma) niczym więcej jak tylko rodzajem magii. A tego prorocy nigdy nie zaakceptowali.


Idea nawrócenia w zwiastowaniu proroków


W Starym Testamencie prorocy wypracowali pewną drogę nawrócenia. Chodzi tutaj o autentyczną odmianę i to odmianę wewnętrzną. Postępowanie człowieka jest uwidocznione w zmianie postawy. Stary Testament rozumie nawrócenie w sensie moralnym. Jest to proces, w którym dochodzi do głosu odwrócenie się od bałwochwalstwa. Treść tego procesu wyrażają prorocy słowem "szub". Występuje ono w Starym Testamencie 1056 razy z tego 118 razy w znaczeniu religijnym. Wyraża więc myśl, że człowiek musi zmienić swój stosunek do Boga i Jego woli. Człowiek musi wejść na drogę pojednania z Bogiem i całkowicie się Bogu podporządkować. Człowiek musi zaufać Bogu, zrezygnować z ludzkiej pomocy i zdać się na pomoc Bożą.


Izajasz


Przeżycie wizji powołania proroka pchnęło go do zdecydowanej służby dla Boga. Pan Bóg pyta się w tej wizji kogo ma posłać do tego ludu. Prorok czuje się gotowym wstąpić w służbę swego Pana, dlatego mówi: "poślij mnie!" Sam Bóg udzielił mu przebaczenia. Mamy tutaj coś więcej niż tylko normalne nawrócenie. Bóg sam przez oczyszczenie proroka czyni go zdolnym do obcowania z sobą. Bóg nawołuje lud przez proroka do nawrócenia. Izrael odpadł od Pana. Cały lud musi się wewnętrznie zmienić. Nawrócenie musi dokonać się w woli, rozumie i uczuciu, a więc opanować całego człowieka. Izajasz nie wymagał zewnętrznego nawrócenia, lecz całkowitej przemiany. Izajasz apeluje do całego człowieka. Prawdziwe nawrócenie to wewnętrzny przełom objawiający się w zewnętrznym czynie. Nawrócenie i wiara należą całkowicie do siebie. Zazębiają się wzajemnie i wykonują wspólne dzieło zmiany człowieka.


Wierzący otrzymuje obietnicę zachowania egzystencji, nie-okrycia się hańbą oraz obietnicę pomocy. Nawrócenie do Boga będzie miało miejsce, gdyż Bóg sam nawróci się do resztki Jakuba, która od Niego uciekła. To, że resztka się nawróci, będzie tylko wyłącznym dziełem Boga. Zbawienie dane jest z łaski, jest ono następstwem nawrócenia. Nawrócenie jest warunkiem zbawienia i przez to posiada w sobie dynamiczną moc, zdolną za łaską Bożą przemienić człowieka na nowo i uczynić go wewnętrznie nowym.


Jeremiasz


Jeremiasz jest prorokiem nawrócenia. U nikogo z proroków nie znajdujemy tak wiele razy słowa "szub" użytego w znaczeniu religijnym, jak też synonimów tego słowa, co u Jeremiasza. Jeremiasz przez całe swoje życie był kaznodzieją nawrócenia. Impuls do tej działalności czerpał ze społeczności z Bogiem. Znakiem prawdziwego proroctwa jest społeczność z Bogiem. Tylko fałszywi prorocy zwiastowali szczęście i zbawienie bez konieczności nawrócenia, gdyż nie radzili się Boga. Jeremiasz całą mocą musi walczyć ze zwodzicielami ludu. Powołanie Jeremiasza było wystarczającym powodem, dla którego odwrócił się on od własnej woli i własnego działania, i podporządkował się Bogu. Jeremiasz wzywając do nawrócenia, nawiązywał do dzieła Mojżesza. Bóg utwierdza królestwo, które trwa od czasów pobytu na Synaju. Bóg bada nerki i serce. Musi więc nastąpić odwrót od tego wszystkiego, co jest Bogu przeciwne.


Poszczególne momenty nawrócenia dotyczą:
odwrócenia się od tego, co jest przeciwne Bogu,
odwrócenie się od grzechów, gdy lud będzie miał ich poznanie,
poznanie win związane jest z uczuciem głębokiej skruchy,
z uczucia skruchy nie może wynikać tylko płacz, ale wyznanie grzechu i prośba o przebaczenie,
radykalny odwrót od grzechu i całkowity powrót do Boga,
nawrócenie jest procesem kompleksowym, złożonym; nowy lud i nowy człowiek powstaje przez nawrócenie, w nawróceniu i z nawróceniem.


Jeremiasz mocno akcentował nawrócenie serca, gdyż z serca pochodzi grzech. U Jeremiasza został osiągnięty szczytowy punkt w zwiastowaniu nawrócenia. Po nim następuje już przełom i stopniowe odchodzenie od prawdziwego, prorockiego pojmowania myśli o nawróceniu. W Nowym Testamencie Pan Jezus na nowo z całą stanowczością odnowi tą myśl: nawróćcie się i wierzcie Ewangelii.


Inni prorocy


Odrębne stanowisko w zwiastowaniu nawrócenia zajmuje prorok Ezechiel. Zwraca szczególną uwagę na jednostkę. Chodzi tutaj o "bezbożnego" (np. Ez 18,21,17). Dla proroka "nawrócić się" wyraża tyle co, "zmianę swojego grzesznego postępowania" (Ez 3,19). Chodzi więc o zmianę z bezbożnego na sprawiedliwego. Należy w nowym świetle pojąć niebezpieczeństwo grzechu, a nie tylko nowy stosunek do Boga i Jego woli. Prorok stawia wyraźnie przed człowiekiem możliwość wolnej decyzji: pozostania bezbożnym albo stania się sprawiedliwym. W wyniku czego doszło do zepchnięcia na dalszy plan zrozumienie zniewalającej mocy grzechu, które to poselstwo poprzedni prorocy z taką ostrością zwiastowali. Co prawda, mamy i u Ezechiela także radykalne wezwanie do nawrócenia (Ez 18,31), jednakże rys zakonny tamtych czasów wywarł swoje piętno na zrozumienie nawrócenia. Skutkiem tej epoki jest całkowita i radykalna zmiana charakteru nawrócenia.


Prorok Ozeasz w swoim zwiastowaniu postrzega nadchodzący sąd. Rozumie też, że nie może go w żaden sposób powstrzymać. Sąd dla niego jest pewnym środkiem wychowawczym. Sąd powinien przygotować lud do nawrócenia (Oz 3,5). U Ozeasza nawrócenie zawiera obietnicę zbawienia (Oz 14,5-9).


Prorok z Tekoa, Amos, jest świadomy posłannictwa: "Idź, wystąp jako prorok wobec ludu mojego izraelskiego!" (Am 7,15). Jest świadom, że Pan Bóg nie przebaczy już więcej ludowi (Am 7,8 i 8,2). Pan Bóg nadchodzi, a to oznacza, niepodważalnie sąd. Zapowiedź sądu przysłania wezwanie do nawrócenia, które jednak mimo wszystko pozostaje dostrzegalne.


To, co przekazują Joel i Zachariasz, powiązane jest z formą kultową i rytualną. Po wygnaniu prorocka myśl nawrócenia dotyczyła człowieka, który przeniknięty był zasadami zakonno-rytualnymi. Można powiedzieć, że Joel i Zachariasz zwiastowanie nawrócenia przekazują przez pryzmat Zakonu. Personalistycznemu pojmowaniu grzechu odpowiada personalistyczne pojmowanie pokuty - jako nawrotu do Pana, do Boga. Nawrócenie i pokuta stanowią dwa aspekty tego samego aktu, poprzez który człowiek odwraca się od grzechu, by zwrócić się do Boga, by się z Nim pojednać, by otrzymać przebaczenie.


Pro me - dla mnie


Analiza przeżyć ludzi, których życie naznaczone zostało pokutą wskazuje, że człowiek potrzebuje i dzisiaj owego kompleksowego, odnawiającego przeżycia. I dzisiaj istnieje niebezpieczeństwo, by nie popaść w rytualno-magiczny sposób traktowania pokuty i nawrócenia. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że szczere wyznanie grzechów w modlitwie spowiedniej wymaga autentycznego wejścia w siebie na wzór marnotrawnego syna. Powinno być, jak się wydaje, poprzedzone medytacją domową w przeddzień przystąpienia do spowiedzi i Komunii Świętej. Bowiem liturgiczne wyznanie: "żałuję", "wierzę" i "pragnę" wymaga serc prawdziwie wierzących i pokutujących. Stale jesteśmy bowiem poddawani doświadczeniu wiary w te Słowa: "za was się daje i za was się przelewa na odpuszczenie grzechów". Prawdą więc staje się to wezwanie Reformatora: "Jezus Chrystus... chce, aby całe życie było nieustanną pokutą". Pokuta jest rewolucyjnym postawieniem Boga w centrum swojego życia.